czwartek, 27 maja 2021

ŚLIMAK

Kiedy człowiek stawiany jest pod murem, zaczyna szukać furtki. Kiedy nie ma furtki, obmacuje czule chropowate ciało muru w poszukiwaniu choćby luźnej cegły, lub występu w nieregularnej strukturze, który byłby oparciem dla stopy. Kiedy już uda się namacać tą jedną, wystającą czerwoną głowę, staje się ona podparciem dzięki któremu, człowiek zaczyna się wspinać po murze. Proces ten jest żmudny i nudny. Pierwsza cegła – jedna stopa. Druga cegła – druga stopa. I wyżej. Wręcz pieszczotliwy dotyk dłoni, która złakniona jest krawędzi. Obła, sypiąca się czerwonym pyłem cegła, na której człowiek zaciska swoje pulsujące z bólu palce w końcu pozwala wychynąć głowę ponad zwieńczenie muru.



niedziela, 23 maja 2021

WZGÓRZA, KOPALNIE I KOT


Zapowiada się dłuższy wpis o większym zabarwieniu fabularnym. Jakoś tak zawsze wychodzi, że relacje z krótkich wypadów po okolicy strasznie rozwlekam, a te długie wyprawy streszczam w niemal telegraficznych skrótach. Zachęcam do zmęczenia całej lektury, gdyż te poboczne opisy moim zdaniem dodają kolorytu i zbliżają Czytelnika do opisywanych przygód.


  

środa, 5 maja 2021

PRZEJAŻDŻKA Z POGWIZDEM C.D.

Prusy w źródłach są uznawana za dość dużą wieś wielodrożnicową, położoną nad Małą Ślęzą. To na nich stanęła poprzednia opowieść, bo przyznam szczerze, że na mnie nie robią one aż tak ogromnego wrażenia. Jest to trochę sprzeczne z tym, co udało mi się znaleźć na ich temat w sieci i książkach. Skoro jednak zdecydowałem się tam zajechać to nie bez przyczyny przecież. Oddajmy, więc Prusom to, co Pruskie.

 


poniedziałek, 3 maja 2021

PRZEJAŻDŻKA Z POGWIZDEM

 Wiosna w tym roku nie rozpieszcza, więc jeśli tylko zza poszarpanych chmur przebija się słońce, wsiadam na motocykl i kręcę się po okolicy. W promieniu do 40km jest wciąż tyle niezbadanych dróg, zakamarków i nowych odkryć, że spokojnie pozwalają mi na rozprężenie się po szarej Zimie.