wtorek, 21 lipca 2020

125 NA SZLAKU



CZYLI
O TYM PO CO MI MAŁY MOTOCYKL

Ostatnie wyjazdy na Małej Moskwie będą chyba najlepszym przykładem tego, po co mi drugi motocykl i to w dodatku małolitrażowy. Nigdy jakoś nie było czasu i miejsca, żeby podać swoje argumenty, dlaczego warto mieć w stajni takiego osiołka.

Pewnego dnia zachciało mi się pozwiedzać okoliczne wsie i ich zakamarki, ale tak na luzie bez wleczenia ze sobą zbędnego dobytku.
Snułem nostalgiczne myśli o tym jak to, kiedyś z wielką beztroską wsiadałem na swoją małą maszynkę i wyprawa do Oławy była dla mnie czymś wielkim. Niesiony sentymentem wyciągnąłem z szafy starą wytartą kamizelkę, którą dawniej nosiłem na grzbiecie jako przejaw pewnego rodzaju buntu.
Pomyślałem, że ten wyjazd właśnie taki będzie – buntowniczy.