piątek, 19 października 2018

PRAWDZIWY MOTOCYKLISTA

Na ten tekst radzę spojrzeć pół żartem, pół serio. Nie mam na celu nikogo obrazić (no może trochę), bardziej chodzi mi o to by zwrócić uwagę na obecny styl i modę na motocykle. Jeśli ktoś poczuje się urażony, no cóż trudno.. "Life is brutal" - jak mówi klasyk. Z pewnością w sieci, takie osoby znajdą wygodny portal dla siebie. 

Trend który obecnie panuje w motocyklowym świecie, wymaga od nas znajomości :kodeksu prawdziwego motocyklisty.”
Jest to tak denerwująca mnie fanaberia ówczesnego motocyklowego środowiska, że nie mogę pozostawić jej bez kilku słów krytyki.

 Na czym polega bycie „prawdziwym motocyklistom”?
Zazwyczaj z tym określeniem najbardziej utożsamiają się osoby które osiągnęły wiek maksymalnie pozwalający na poruszanie się motorowerem, lub takie które przebiły czterdziestkę. Zwrócicie uwagę na słowo ZAZWYCZAJ. Staram się nie kategoryzować ludzi i zawsze daję im szansę na przedstawienie siebie i swojego punktu widzenia. Słowo  którego użyłem powyżej pozwala mi określić przypadki które sam nagminnie obserwuję w różnych sytuacjach.

WYJAZD DO ZAMKU GRODNO CZ. IV


- Ryzykuję odejście w zaświaty do mej ukochanej, mówiąc ci o tym. – powiedział poważnie rycerz. – Zjawa ciotki Gridy jest niezwykle potężna i trzyma w mocy inne duchy z nich czerpiąc swą siłę.
- To dlatego wygląda.. jak żywa..
- Zaiste. Niebezpieczny to twór.
- A co z Małgorzatą?
 - Dobrzy ludzie pochowali ją w tajemnej krypcie i tam spoczywa, jednak duch jej zniewolony został przez zawistną ciotkę, której w zaświaty się nie śpieszy. Zginęła niedługo po tym jak zagłodzono księżniczkę. Mówią, że rzuciła się do studni po tym jak dowiedziała się, że cały jej majątek przepadł wraz z kasztelanem w lesie.