poniedziałek, 6 sierpnia 2018

INSTRUKCJA OBSŁUGI


Podczas pisania tych słów za oknem padał rzęsisty uporczywy deszcz.
To taki rodzaj pogody, który powoduje, że lepiej nie zaczynać dnia bez dobrej herbaty.
Motocykl stoi na tym przykrym lipcowym deszczu i kiedy spojrzę przez okno, widzę tę pretensję w przeszklonym kroplami oku Jardana.

Znów nie dostał swojej przeciwdeszczowej derki.
Wygląda na to, że to deszczysko uwzięło się na nasz świat, jak gdyby zapragnęło zmyć z jego oblicza, całe zło i zakłamanie, niczym tandetny makijaż z aroganckiej twarzy prostytutki.
Gdy stawiałem te znaki, najpierw na kartce papieru, a później w komputerowym programie, z dachu u mnie w pracy o brzydki blat biurka, zaczęły tłuc się krople deszczu.
Mimo iż wcześniej zrobiłem na suficie łatę z worka na śmieci, woda znalazła inne ujście.

czwartek, 2 sierpnia 2018

O Autorze



Jestem Dorian, dwudziestosiedmioletni motocyklista z prawie dziesięcioletnim stażem. 


Nie chcę opowiadać Wam swojej nudnej historii o tym, jak zaczęła się moja „przygoda z motocyklami” i tak dalej.
Jednak mam ochotę poopowiadać o swoim motocyklu i tym co związane jest z jego posiadaniem, a to już opowieść pisana śladem opon.

***